Jak nabyć sprzęt rehabilitacyjny czyli ścieżka zaopatrzenia medycznego

Żeby stać się szczęśliwym posiadaczem niezbędnego nam do życia sprzętu rehabilitacyjnego czy środków pomocniczych, wystarczy wykonać cztery kroki. Choć dobrze jest jeszcze zrobić krok piąty, który pozwoli nam uzyskać dodatkowe dofinansowanie.

Dwa pierwsze kroki kierujemy do lekarzy. Najpierw rodzinnego, który wystawi nam skierowanie do odpowiedniego specjalisty. Ten drugi natomiast wypisze nam zlecenie na odpowiedni sprzęt i opatrzy dokument kodem właściwym dla naszego schorzenia. To ważne, bo kod decyduje o wysokości dofinansowania zakupu przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

Ze zleceniem idziemy do NFZ i jest to – w zdecydowanej większości przypadków – czysta formalność. Urzędnik NFZ sprawdza bowiem tylko, czy jesteśmy ubezpieczeni, i czy dany sprzęt nam przysługuje.

Narodowy Fundusz Zdrowia refunduje do 90 proc. kosztów zakupu sprzętu rehabilitacyjnego, warto więc wykonać krok dodatkowy i zwrócić się o dofinansowanie do pomocy społecznej. Możemy tam otrzymać wsparcie nawet do 150 proc. kwoty, jaką dostaniemy z NFZ.

I dopiero teraz idziemy do sklepu. – Od ręki oferujemy jedynie taki sprzęt, który ma własną regulację i występuje w kilku zestandaryzowanych wariantach – tłumaczy Marek Bystrzycki ze sklepu „Sport i Rehabilitacja”. – Mowa o kulach, balkonikach, czy ortezach. Natomiast wózki inwalidzkie czy parapodia są przygotowywane pod wymiar, jak u krawca, i trzeba na nie poczekać nawet do sześciu czy ośmiu tygodni.

Wszystkie wymienione tu kroki omówimy wkrótce bardziej szczegółowo. A po konkretną pomoc zapraszamy do sklepu spółdzielni socjalnej „Sport i Rehabilitacja”, który znajduje się w Koninie, przy ul. 3 Maja 3 (niedaleko rynku). Dzięki nowemu szyldowi widać go teraz z daleka.

Nasz Facebook
Facebook